this post was submitted on 21 Feb 2026
13 points (100.0% liked)
wolny internet
917 readers
1 users here now
Wolny (jak w rewolucji) internet to podstawa współczesnej organizacji ruchów społecznych. Nie możemy pozwolić, żeby kontrola nad tym co i komu mówimy spoczywała w rękach korporacji.
Ta społeczność ma na celu dyskutowanie jasnych i ciemnych stron internetowej wolności. Tak alternatyw, jak i wyciągających się za nami korporacyjnych.
Z zakresu informatyki warto zajrzeć też do społeczności;
Polecamy uwadze też przydatny spis praktycznych Szmerowych techno-porad.
founded 5 years ago
MODERATORS
you are viewing a single comment's thread
view the rest of the comments
view the rest of the comments
Czyli nie widzisz manipulacji treści, poza konkretnym przykładem manipulacji treści? Ok.
Na czym polega ta manipulacja? Wydaje mi się, że gdyby mówić wprost, to by już nie brzmiało tak sensacyjnie. Ta trans osoba nie jest atakowana za bycie trans nawet jeśli finalnie zostało to użyte przeciwko niej, a za to, że próbowała kogoś zdoxować.
Jeśli finalnie używasz przeciwko komuś ataku na jej tożsamość, orientację czy pozycję społeczną, zwłaszcza jeśli ta sprawa nie stanowiła clou waszej kłótni, to still jesteś transfobem, homofobem czy klasistą.
Emocje emocjami, ale jeśli kłócisz się z czarnym kolegą który zrobił ci nieprzyjemną rzecz w życiu i pierwsze co ci w dyskusji przychodzi to wyzwanie do od 'czarnuchów pierdolonych' tylko dlatego, że taki rodzaj ataku istnieje w arsenale białego człowieka, to imo należy przemyśleć swoje zachowanie i jego źródła.
Manipulacja polega na tym, że archwizowane w tym serwisie treści są modyfikowane według widzimisię osoby, która tym serwisem zarządza.
Abstrahując już od potencjalnej transfobii (wspomnianej przez @obywatelle@szmer.info), skoro ta osoba nie ma problemu z modyfikowaniem tych archiwizowanych treści w ten sposób, czemu jutro nie miałaby zacząć ich modyfikować inaczej? Skąd wiadomo, że jakichś treści nie modyfikowała jakoś w przeszłości? I wreszcie: znajdź-i-zamień zamienia konkretne łańcuchy znaków niezależnie od kontekstu – jeśli w jakichś innych archiwizowanych treściach pojawią się zupełnie przypadkiem te same imiona, też zostaną zamienione.
To po prostu podważa zaufanie do całego procesu archiwizacji w tym serwisie. Serwis przestaje być wiarygodnym źródłem historycznych zrzutów treści z Internetu.
Jkbc disclaimer: ja o tym nie mówię, bo szczerze nie jestem w stanie dobrze tej inby ogarnąć. Mówię tylko o tym co oznacza sprowadzanie kłótni do wyjątkowo paskudnych i prymitywnych rejestrów.
Słuszna racja, cała ta inba jest nieogarnialna.